Życiowy ogarniacz. Sposoby na jesienną chandrę

sposoby na jesienną chandrę

No i masz. Nastała jesień. Nikt już nie pamięta o ciepłych, słonecznych, długich dniach, które jeszcze niedawno umilały nam codzienność. Do szafy wjechały szaliki i swetry, sandałki odłożone do kartonu.

W kuchni miód, cytryna i imbir, na internetowych grupach pytania o to, czy spółdzielnie już grzeją albo gdzie kupić najtaniej metr drewna na opał. Normalnie tak, jakby nikt nie spodziewał się, że w październiku jest zimno. Bardziej melancholijne osoby uwielbiają jesień, bo kolorowo, pięknie pada deszcz, jest ogólnie nastrój. Szanuję to, naprawdę. Choć nie rozumiem, bo sama uwielbiam ciepło i słońce, i niemarznące dłonie czy stopy.

Dziś skonstruowałam dla Was kilka rad, jak w szarówę i niepogodę zmotywować się do działania, mieć fajny humor i nie marnować życia pod kocem.

Życiowy ogarniacz, czyli jak nie zatracić motywacji i dobrego humoru przy jesiennej aurze.

♦ Śpij!

Zdaję sobie sprawę, że to banalnie brzmi, ale sama po sobie wiem, że od razu lepiej człowiek funkcjonuje, gdy się wyśpi. Śpij więc regularnie, a przed spaniem ogranicz kontakt z komputerem czy telefonem. U mnie świetnie sprawdza się ostatnio słuchanie audiobooka, ale czytanie książki czy zabiegi pielęgnacyjne też wchodzą w grę.

Jeśli Twoje dziecko ma nadal drzemki od czasu do czasu pozwól sobie na lenistwo i też się prześpij (pranie może zaczekać!).

♦ Jedz!

To też banalne. Ja wiem. Ale jak się je dobrze i zdrowo to od razu ma się więcej energii i chęci do życia, a choroby raczej się nami wtedy nie interesują. Korzystajmy z darów jesieni, póki jest z czego korzystać. W sklepach sięgajmy po owoce i warzywa, które jeszcze są dostępne. Aktualnie na topie są śliwki i dynia czy cukinia, jesienne gruszki czy odmiany jabłek też wchodzą w grę. Kapusta i ogórki kiszone świetnie nadają się przy antybiotykoterapii tworząc idealny probiotyk i ochronę jelit.

W sezonie jesiennym często dbamy o odporność u swoich dzieci podając im różne zdrowe produkty – nie zapominajmy o sobie!

Ubieraj się!

Tu trochę wychodzi ze mnie babcina strona, ale taka prawda. W liceum odrzucałam ciepłe czapki czy rękawiczki przy gorszej pogodzie i nigdy bym nie pomyślała, że już w październiku będę nosić lżejszą czapkę czy szalik. Jednak komfort i unikanie przeziębień jest dla mnie ważniejsze niż ułożona fryzura i nie ma opcji, że przy niższej temperaturze wyjdę na dwór bez czapki czy kaptura. Staram się zakładać również dłuższe spodnie, wyższe buty lub skarpetki inne niż stopki. Odrzucam panującą modę na opatuloną górę i gołe kostki – wybieram długie skarpetki z fajnym wzorem – byle tylko było mi ciepło. Fajną kolekcję długich skarpetek z kolorowymi wzorami ma H&M – polecam.

Dzieci ubieramy zawsze odpowiednio do pogody, to samo tyczy się nas dorosłych. 

♦ Planuj!

Spróbuj sobie zaplanować czynności i rzeczy do zrobienia tak żeby nie zamulać i nie marnować cennego czasu podczas dnia, który i tak jest już krótszy. Jeśli jesteś przemęczona nadmiarem obowiązków warto je wszystkie spisać i spróbować wytypować te najważniejsze. Fajną opcją jest kupienie planera, notatnika czy nawet zwykłego zeszytu, w którym stworzymy naszą  „to do” list. Paulina poleca Panią Swojego Czasu, o której pisała już tutaj. Fanki PSC (wśród nich wiele mam) niejednokrotnie udowadniały, że potrafią z doby wyciągnąć jak najwięcej! Może warto skorzystać z jej rad.

Jesteś ciągle zła, że nie wyrabiasz się z obowiązkami? Zrób sobie ich listę. Spisz wszystko co musisz zrobić w ciągu dnia, a wtedy przekonasz się jak dużo robisz. Wytypuj priorytety i nie miej wyrzutów sumienia jeśli skarpetki nie są pozwijane w ruloniki!

♦ Wychodź z domu!

Ja wiem, że aura nie zachęca, ale jesień to idealny czas to spędzania czasu z przyjaciółmi, drugą połówką czy dziećmi, na przykład w kawiarniach. Kawiarnie to świetne miejsca, w których jest cieplutko, zazwyczaj są fotele i siedzenia z miękkimi oparciami. Tworzy się w nich niepowtarzalny klimat do chillowania, plotek, czytania książek czy nawet pracy.  NO I JEST KAWA, hello – mamy potrzebują kawy ! Często doprawiana przyprawami korzennymi, które świetnie rozgrzewają i nieziemsko pachną. Do szczecińskich lokali, które mogę polecić z ręką na sercu i w których często bywam poplotkować zaliczam m.in. Alternatywnie, Balans Cafe, Corona Coffee czy Biancafe (świetne, gdy chcecie zabrać również dzieci) . Oprócz kawiarni można wyjść do kina, teatru czy przejść się po parku i podziwiać kolory polskiej jesieni.

Od czasu do czasu znajdź czas dla siebie. To ważne, aby mama mogła się zregenerować. Nawet godzinka potrafi zdziałać cuda!

♦ Fotografuj!

Dobra dusza mi podpowiedziała, że jesień to idealna pora na robienie zdjęć. W sumie to prawda, bo kolory przy słonecznym dniu są wyjątkowe. Warto zabrać dzieciaki czy koleżankę na spacer po parku i porobić kilka ujęć. Dla mnie, niepowtarzalnym miejscem jeśli chodzi o jesienne spacery w Szczecinie jest Cmentarz Centralny, który zarówno w ciągu dnia jak i pod wieczór oferuje świetny klimat (nie pomyślcie ze jestem nekrofilką, Cmentarz Centralny jest największym cmentarzem w Polsce i 3 co do wielkości w Europie – cały teren ma charakter parkowy i rośnie tam ponad 400 gatunków i odmian drzew i krzewów) Spróbujcie!

Zaplanuj mini sesję ze swoim dzieckiem, a potem koniecznie wywołaj lub wydrukuj kilka zdjęć. Możecie z nich zrobić książeczkę, powklejać liście i opiszcie jak fajnie spędziliście ten dzień. Nowa książka świetnie umili Wam czas w trakcie deszczowych dni przypominając o pięknych aspektach jesieni.

♦ Pozwól sobie na lenistwo!

Ja wiem, że to trochę gryzie się z podpunktem o planowaniu i niemarnowaniu dnia, ale czasem warto się trochę polenić i pozwolić sobie na chwilę odpoczynku, szczególnie kiedy dzieci pójdą spać. Wtedy jak najbardziej wskazany jest koc, ciepła herbata i w moim przypadku, seriale – jesień  to czas premier seriali a Netflix sam zachęca, by obejrzeć coś nowego, co właśnie wyprodukowali. Wtedy też wracają ulubione produkcje po wakacyjnych przerwach, na które z niecierpliwością czekam. Jednak wybierzcie aktywność, która Wam sprawia przyjemność – czy to będzie oglądanie YoutTube’a, czytanie książek, oglądanie MasterChefa, pieczenie czy słuchanie muzyki. Wybór należy do Was.

Pranie może zaczekać do momentu w którym nadal masz w co ubrać siebie i dziecko! Mężowi/partnerowi w kryzysowej sytuacji zawsze możesz powiedzieć „brudne, ale da się jeszcze założyć”

♦ Ruszaj się!

W sumie to zauważyłam, że w wakacje trochę zaniedbałam aktywność fizyczną, bo było po prostu za gorąco na pocenie się i sapanie. Więc ruszaj swoje cztery litery na siłownię, basen, czy jak moim przypadku, bieganie. To świetny sposób na zdrowe spędzenie wolnego czasu i zadbanie o swoje ciało i umysł.

Kończąc ten wpis, zastanawiam się, czy jest on bardziej skierowany do Was czy do mnie. Wróciłam na uczelnię i szczerze powiedziawszy trochę nie ogarniam. Ciężko mi wrócić do rzeczywistości po tak długiej przerwie, jeszcze przy takiej pogodzie.  Mam nadzieję, że ten Życiowy Ogarniacz przyda się Wam do przetrwania jesieni, a ja odzyskam kontrolę nad swoim życiem. Nie będę zamulać, tylko cieszyć się życiem przy tej porze roku. Większość naszych czytelniczek to mamy więc specjalnie dla Was Paulina dorzuciła kilka typowo mamowych tipów. Już niedługo kolejne wpisy – stay AUTUMNed!

Jeśli macie ochotę na kolejne części Życiowego Ogarniacza, zdecydowanie dajcie nam znać!

 

Dodaj komentarz