Toksoplazmoza a ciąża – fakty i mity

toksoplazmoza w ciąży
Czy strach przed toksoplazmozą jest uzasadniony? Jak najbardziej! Nieleczona infekcja może być tragiczna w skutkach, prowadząc do wystąpienia ciężkich wad rozwojowych u płodu czy nawet poronienia. Niewątpliwie jest to poważne zagrożenie dla kobiet w ciąży, dodatkowo wokół toksoplazmozy powstała cała masa mitów, powielanych przez „ciotki dobre rady”, internautów czy o zgrozo niekiedy nawet lekarzy.

Mity te krążą głównie wokół kotów i ich roli jaką odgrywają w przenoszeniu choroby. Bardzo często można usłyszeć, że kobieta w ciąży absolutnie nie powinna głaskać, dotykać czy nawet przebywać w domu gdzie jest kot. Że kota należy się teraz pozbyć, albo chociaż usunąć z domu na czas ciąży… A kot to nie mebel, którego możemy się pozbyć bo już nie pasuje. To żywe stworzenie, które odczuwa te same emocje co my (tak wiem nie zawsze to widać). Dodatkowo koty są bardzo silnie związane z miejscem w którym żyją i każda drastyczna zmiana otoczenia często bywa dla niego ogromną traumą.

Temat toksoplazmozy nie jest łatwy, ale postaram się w sposób prosty i w miarę zwięzły przedstawić Wam czym jest ta choroba, jaki jest mechanizm jej działania, jak można się zarazić, a także jaką rolę w tym wszystkim, tak naprawdę pełnią nasze koty. Mam nadzieję, że uda mi się obalić najbardziej popularne mity, ale przede wszystkim przekonać Was, że mruczek może w spokoju dalej okupować ulubiony fotel. 

Objawy toksoplazmozy

Na początek skupmy się nieco na objawach klinicznych toksoplazmozy. U osób dorosłych, których układ immunologiczny funkcjonuje prawidłowo infekcja przebiega w większości przypadków bezobjawowo. Jeżeli objawy występują są zwykle bardzo lekkie, przypominające grypę – powiększone węzły chłonne, niewielka gorączka, ogólne osłabienie. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że przechodziły już toksoplazmozę.

Natomiast dla osób z niedoborem odporności oraz dla płodu toksoplazmoza może być bardzo niebezpieczna. Jak już wspominałam najsilniejsze objawy oraz najgorsze w skutkach występują na początku ciąży. W pierwszym trymestrze infekcja pasożytem grozi często poronieniem. W drugim trymestrze, w ciężkich przypadkach grozi opóźnieniem rozwoju umysłowego, utratą słuchu czy uszkodzeniem siatkówki i naczyniówki. Wystąpić może również wodogłowie lub małogłowie, a także powiększenie wątroby i śledziony, przedłużająca się żółtaczka, niska punktacja w skali Apgar czy też wcześniactwo. W trzecim trymestrze występuje postać lekka, a w ok. 85% przypadków postać bezobjawowa.

Należy pamiętać również, że bezpośrednio po urodzeniu znaczny procent noworodków zarażonych pasożytem nie wykazuje żadnych objawów. Mogą one ujawnić się dopiero w późniejszym okresie życia dziecka (dziecięcym czy nawet młodzieńczym).  

Sprawdź czy przechodziłaś toksoplazmozę

Jeżeli kobieta przechodziła już w życiu toksoplazmozę to jej organizm produkuje przeciwciała, które chronią ją przed ponowną infekcją, a w trakcie ciąży chronią również płód! Także drogie Panie jeśli myślicie o ciąży możecie, wykonać badanie krwi, w którym sprawdzicie stężenia przeciwciał i dowiecie się czy toksoplazmozę już przechodziłyście, być może nie macie się czym martwić. W literaturze naukowej podaje się, że stężenie przeciwciał klasy IgG na poziomie 300 IU/ml w surowicy, chroni płód przed zakażeniem T. gondii. Ale z takimi sprawami oczywiście do lekarza 😉

Toksoplazmoza a koty

Jeśli zastanawiacie się jak człowiek zaraża się toksoplazmozą i jakie są drogi zarażania zajrzyjcie na koniec wpisu do sekcji „Dla mam, które lubią wiedzieć więcej”. A teraz skupmy się na kotach? W jaki sposób zarażają się koty i jak mogą zarazić nas?

Otóż, koty najczęściej zarażają się zjadając upolowane gryzonie i ptaki, a także poprzez surowe mięso i narządy zwierząt zawierające tkankowe postacie T. gondii – czyli wcześniej wspomniane tachyzoity i bradyzoity. Czyli zarażają się wyłącznie drogą pokarmową, po zjedzeniu tkanek zwierząt które są nosicielem pasożyta. Co za tym idzie jeżeli nasz kot jest niewychodzący i nie dostaje surowego mięsa z niesprawdzonych źródeł nie ma możliwości zarażenia się pasożytem.

No właśnie surowe mięso! A co jeśli karmimy naszego kota według modelu BARF* lub okazyjnie podajemy surowe mięso? Co wtedy? Czy należy zmienić żywienie naszego kota, chociażby na okres trwania ciąży? Odpowiedź brzmi NIE, nie musimy zmieniać diety naszego kota. Oczywiście kluczowe jest tutaj pochodzenie mięsa, jeżeli kupujemy je z pewnego źródła i jest ono badane to raczej nie mamy się czego obawiać. Oczywiście jeśli nie jesteście w 100% pewne, zawsze można zapewnić sobie dodatkową ochronę. Przy prewencji toksoplazmozy kluczową rolę odgrywa higiena – można przygotowywać posiłek w rękawiczkach.  Moim ostatnim koronnym argumentem jest to, że  jeżeli dojdzie do najgorszego i nasz kot zarazi się T. gondii, to wydala on oocysty przez ok. 3 tygodnie, dodatkowo oocysty te po wydaleniu nie są jeszcze aktywne! Potrzebują do tego aż 72 godzin! Czyli odchody naszego kota, aby stały się dla nas wektorem choroby muszą leżeć w kuwecie przynajmniej 3 dni. No umówmy się, chyba nikt nie czeka tyle ze sprzątaniem kuwety 😉 Jeśli mimo to nadal boicie się zarażenia to przy czyszczeniu kuwety róbcie to w rękawiczkach. Innym rozwiązaniem jest zrzucenie obowiązku sprzątania kuwety na innego niż ciężarna członka rodziny.

Ok, nasze koty znamy bardzo dobrze, a co z „obcymi” ? W zasadzie niewiele to zmienia, jeżeli odwiedzamy znajomych czy rodzinę gdzie przebywa kot, bez problemu możemy zapytać jaki styl życia prowadzi ich mruczek i prawdę mówiąc, jeśli zachowujemy podstawowe zasady higieny i nie jemy z kuwety, niewiele nam grozi. A co jeśli tak jak ja miziacie wszystkie uliczne koty po drodze, czy powinno się od tego powstrzymać? To jest tak naprawdę temat na osobny post. Jeśli chodzi o toksoplazmozę to prędzej zachorujemy od nieumytej marchewki niż pogłaskania kota, ale nie możemy zapominać, że poza T. gondii istnieje wiele innych zagrożeń, możemy zarazić się świerzbem, grzybicą, bąblowicą czy toksokarozą, ale jak mówię temat na zupełnie osobną notkę.

Choroba brudnych rąk

O toksoplazmozie często mówi się „choroba brudnych rąk”. W badaniach wykazano, iż przestrzeganie prostych zaleceń sanitarno-higienicznych w celu uniknięcia zachorowania podczas ciąży może zmniejszyć ryzyko zarażenia pierwotniakiem T. gondii aż o 63%. Wiem, że powtarzam się po raz kolejny, ale toksoplazmozą łatwiej zarazić się z powodów nie przestrzegania zasad higieny niż przez kontakt z kotem, jak to podsumowała kiedyś moja koleżanka, lekarz weterynarii:

„prędzej zarazisz się w budce z kebsem, niż od kota” 😉
Profilaktyka

Na koniec kilka profilaktycznych zaleceń, które warto wprowadzić w życie, aby uniknąć zakażenia T.gondii :

  • obróbka termiczna spożywanego mięsa (dokładnie gotowanie/pieczenie/smażenie)
  • unikanie próbowania surowego mięsa w trakcie przygotowywania posiłku
  • unikanie pożywania surowych lub półsurowych kiełbas i wędlin
  • dokładne mycie warzyw i owoców
  • jeżeli dalej nie jesteście w 100% pewnie, zawsze można przygotowywać posiłki w rękawiczkach
  • mycie rąk przed każdym posiłkiem
  • codzienna wymiana piasku w „kocich kuwetach” – również dla zwiększenia bezpieczeństwa można robić to w rękawiczkach
  • używanie rękawic do pracy w polu, ogródku, na działce
  • wykonanie testu na obecność przeciwciał przeciwko gondii przed ciążą
  • regularna kontrola jeśli nie wykazano obecności przeciwciał przed ciążą (badania w każdym trymestrze)
Dla mam, które lubią wiedzieć więcej 

Czym jest toksoplazmoza

Toxoplasma gondii (T. gondii) jest szeroko rozpowszechnionym na całym świecie wewnątrzkomórkowym pasożytem ssaków i ptaków. I to właśnie ten niewielki pierwotniak jest sprawcą całego zamieszania. Aby jak najlepiej zrozumieć mechanizm działania choroby musimy nieco zapoznać się cyklem życiowym i patogenezą T. gondii.

gondi, tak jak i wiele innych pasożytów, wymaga dwóch żywicieli. Żywicielem pośrednim mogą być tak naprawdę wszystkie ssaki (w tym oczywiście człowiek) i ptaki. Natomiast żywicielem ostatecznym jest właśnie kot, ale nie tylko ten nasz domowy, również wszystkie inne kotowate. T. gondi namnaża się w komórkach nabłonka jelita cienkiego kota. Pierwotniak ten przechodzi kilka cykli podziałowych, po czym część komórek przekształca się w komórki rozrodcze męskie, a część w żeńskie, które to łączą się w zygotę. Zygota ta zabezpieczona jest otoczką i całość tworzy tzw. oocystę. Oocysty usuwane są z organizmu kota wraz z kałem i to one stanowią źródła zakażenia.

U żywiciela pośredniego pasożyt ten rozwija się tylko w sposób bezpłciowy, z którym jest związana forma rozwojowa tachyzoitu i bradyzoitu. Tachyzoity są to osobniki potomne T. gondii, które przenoszone są przez krew lub chłonkę do innych narządów, węzłów chłonnych oraz mięśni szkieletowych, gładkich i mięśnia sercowego. Niestety w tych miejscach tachyzoity rozmnażają się dalej, wywołując tym reakcję zapalną w organizmie. Po pewnym czasie powstają cysty tkankowe, które zawierają tysiące pierwotniaków T. gondii są to właśnie bradyzoity.

Istnieją trzy drogi zarażenia Toxoplasma gondii:

1. pokarmowa

Jest najczęściej spotykaną drogą zakażenia T. gondii. Możliwe jest poprzez spożycie surowego lub niedogotowanego mięsa w którym obecne były cysty (bradyzoity). Niestety jedząc owoce i warzywa też nie jesteśmy w pełni bezpieczni bo na ich powierzchni również mogą znajdować się cysty. Na bezpośredni kontakt z kocimi odchodami czy ze skażoną glebą narażona może być także woda. Dalego też do zakażenia może dojść również w sytuacjach, w których nawet nie mieliśmy do czynienia z kotem np. podczas prac w ogródku. Zatem mitem jest, że osoby które kota nie mają oraz nie mają z kotami żadnej styczności, nie zachorują na toksoplazmozę.

2. przezłożyskowa

Fachowo nazywa się to transmisja wertykalna – infekcja u ciężarnej kobiety może doprowadzić do przezłożyskowej transmisji pierwotniaka i zarażenia toksoplazmą płodu. Ryzyko takiej transmisji wzrasta wraz z wiekiem ciążowym, w 13 tygodniu ciąży ryzyko to wynosi ok. 15%, w 26 tc ok. 44%, w 36 tc wzrasta już do ok. 71%, pod sam koniec ciąży ryzyko może wynieść nawet do 90%. Tak jak zmienne jest ryzyko przeniesienia infekcji, tak też zmienia się nasilenie objawów – objawy choroby są znacznie silniejsze i bardziej niebezpieczne na początku ciąży. Dlatego też badanie na toksoplazmozę wykonuje się raz na trymestr.

3. zarażenie wskutek transfuzji krwi zanieczyszczonej tachyzoitami lub przeszczepem zarażonych narządów (zakażenie tą drogą jest niezwykle rzadkie)

Podsumowanie

Toksoplazmoza dla większości ludzi to niegroźna choroba, przeważnie nawet nie jesteśmy świadomi, że ją przechodziliśmy, natomiast dla kobiety w ciąży może być poważnym zagrożeniem i nie ma się co dziwić, że przyszłe mamy chcą chronić swoje dzieci od chwili w której dowiedziały się o jego istnieniu. Ale czasami przez szerzące się wszędzie mity ucierpieć może nasz czworonożny przyjaciel. Robiąc research do tej notki natrafiłam w internecie na wiele portali (w tym medycznych i weterynaryjnych), które odradzały jakichkolwiek kontaktów z kotami. A prawda jest taka, że zdrowy, zadbany kot nie stanowi zagrożenia toksoplazmozą dla ludzi! Nie jest też zagrożeniem dla kobiety w ciąży.

Podsumowując, mam nadzieję że udało mi się rozwiać Twoje wątpliwości i w pełni wyczerpać temat toksoplazmozy, jeżeli nie chętnie opowiem na dodatkowe pytania i postaram się rozwiać wszystkie wątpliwości.

*BARF – „Biologically Appropriate Raw Food” – jest to naturalny model żywienia psów i kotów dostosowany do fizjologii ich układów pokarmowych, opiera się głównie o surowe mięso, podroby, kości oraz warzywa i owoce.

Paulina Bośko


Źródła:

  1. Berbeka K., Dębska M. 2016. Toksoplazmoza w ciąży − dramatyczne konsekwencje dla płodu. Postępy Nauk Medycznych, 29: 452-455.

  2. Dunn D., Wallon M., Peyron F., Petersen E., Peckham C., Gilbert R. 1999. Mother-to-child transmission of toxoplasmosis: risk estimates for clinical counselling. Lancet, 353: 1829-1833.

  3. Holec-Gąsior L., Lautenbach D., Drapała D., Kur J. 2010. Prawidłowe rozpoznanie toksoplazmozy u kobiet ciężarnych – ważność badań diagnostycznych oraz nowe możliwości. Forum Medycyny Rodzinnej, 4: 255-262.

  4. Karczewski G., Gołąb E. 2011. Problemy diagnostyki toksoplazmozy wrodzonej. Przegląd Epidemiologiczny, 65: 451-454.

  5. Pul M. 2005. Toksoplazmoza – groźna choroba pasożytnicza kobiet ciężarnych i pacjentów z osłabioną funkcją układu odpornościowego. Kosmos, Problemy Nauk Biologicznych, 266: 77-88.

  6. Strona internetowa Polskiej Rady Konsultacyjnej ds. Parazytoz Zwierząt Towarzyszących ESCCAP Polska: http://www.esccap.pl/toksoplazmoza/

  7. http://dzieci.civ.pl/toxoplasma-gondii-cykl-rozwojowy

  8. http://www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/badania/toksoplazmoza-interpretacja-wynikow-badania-na-toksoplazmoze_40612.html

Dodaj komentarz