Świąteczny Życiowy Ogarniacz

świąteczne przygotowania
Witaj, Grudniu! Przy jesiennym Życiowym Ogarniaczu, założyłam sobie, że powstanie również Świąteczny Życiowy Ogarniacz. Czyli garść porad, by w spokoju i na luzie przetrwać święta! 

Na sklepowych półkach wytrzeszczają do nas gały czekoladowe Mikołaje. Wszystkie witryny i strony internetowe zasypują nas pomysłami na horrendalnie drogie prezenty, na grupach dyskusyjnych toczą się słowne batalie nad wyższością prawdziwej choinki na sztuczną. Ty prawdopodobnie „masz stresa”, bo nie wiesz czy upiec sernik, makowiec, a może piernik na świąteczny stół. Przed Tobą garść sprawdzonych porad, które wdrażam od kilku lat w swoim życiu – tak by nie zwariować, nie zbankrutować i nie przytyć 10 kilo. Zapraszam!

1. Zrób losowanie na prezenty!

To tradycja zapożyczona z domu mojego partnera. Świetnie sprawdza się także u mnie – zwłaszcza przy dużej ilości ludzi do obdarowania. Zamiast każdemu kupować prezent, a przy tym zaciągnąć pożyczkę w najbliższym banku, zróbcie losowanie! Ustalcie orientacyjną kwotę prezentu i w tajnym losowaniu wybierzcie, kogo obdarujecie. Takim sposobem każdy dostanie bardzo fajny, porządny prezent. Portfel za bardzo nie ucierpi, a jeszcze dojdzie dreszczyk emocji, gdy nikt nie zdradzi, kto jest jego sekretnym Mikołajem. Gdy w domu jest dziecko – zróbcie zrzutkę na konkret prezent, zamiast kupowania miliona pierdółek (zajrzyj do wpisu Prezenty pod choinkę dla dzieci. Od noworodka do nastolatka) Sprawdza się, uwierzcie 🙂

Co do prezentów. Jeśli tak jak ja nie jesteś fanem stania w kolejce w galeriach handlowych i przeciskania się przez świąteczny tłum – zrób zakupy online lub wybierz się na polowanie na prezenty wcześniej niż 20 grudnia. Jeśli masz możliwość wybierz takie pory zakupów, w których galerie jeszcze nie pękają w szwach.

2. Zaplanuj menu na Wigilię i pozostałe świąteczne dni

Gdy w Twoim domu przygotowywania jest wieczerza lub świąteczny obiad to szczegółowo zaplanuj menu. Takim sposobem unikniesz bezsensownych wydatków i nie wpadniesz w szał zakupów. Naprawdę nic się nie stanie, gdy zaserwujesz gościom jeden czy dwa rodzaje ciasta. Nie musisz zasypać ich wypiekami rodem z lidlowej książki słodkości. Ja od lat próbuję przekonać babcię, że nie musi przygotowywać 3 kilo schabu ze śliwką, bo i tak nigdy nie znika cały. Jeszcze mi się nie udało, ale nad tym pracuję!

Zawsze starannie przygotowuję świąteczne menu i rozdzielam między gospodynie i domowników obowiązki kulinarne i Tobie proponuję to samo. W sytuacji, gdy zostanie Ci więcej jedzenia  – możesz podzielić się z osobami, które tego jedzenia nie mają. W Szczecinie prężnie działa Jadłodzielnia, która obdarowuje potrzebujących jedzeniem i różnymi produktami. Być może w innych miastach również są takie akcje – w tym czasie zamiast wyrzucać nadmiar jedzenia, warto podzielić się z tymi, którzy nie mają szczęścia doświadczyć suto zastawionego stołu.

3. Dom to nie muzeum!

Odpuść sobie hardcorowe sprzątanie! Zawsze powtarzam, że nie mam zamiaru sprzątać czegoś na błysk, bo ani Papież ani Królowa Elżbieta nie goszczą u mnie z wizytą. Owszem, jestem fanką porządku, ale niektóre z nas, to niestety psychofanki! Psychofanki, które nie zasną, gdy wszystkie firanki nie będą wyprane i wyprasowane. Nie ma takiej potrzeby. Przecież i tak się nabrudzi więc odpuśćmy sobie i skupmy się na tym, co naprawdę ważne. Zaakceptuj więc ten mniejszy, czy większy nieporządek. Jeśli należysz do tych kobiet, które naprawdę nie śpią spokojnie, gdy za rogiem czyha brud – rozplanuj sobie porządki tak, by stres związany z nieogarnięciem wszystkiego w domu nie wpływał na świąteczną atmosferę. Zacznij sprzątać wcześniej, po trochu, nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę.

4. Znajdź czas dla siebie!

Nie ma, że dzieci, że obowiązki! Żyjąc w ciągłym stresie i pośpiechu należy nam się chwila odpoczynku. Książka, gazeta, maseczka, sauna, spacer, serial – cokolwiek, co sprawi, że się odprężysz. Pamiętaj o tym,  nie tylko od święta, ale również, na co dzień.

5. Przebacz i bądź wdzięczny

Nie ma nic lepszego niż uczucie, gdy „kamień spada z serca”. Bardzo często konflikty czy kłótnie zżerają nas od środka i nieważne, ile byśmy mieli czasu dla siebie to i tak czujemy wewnętrzny niepokój i ciągłe spięcie.  To wszystko za sprawą nierozwiązanych problemów, które zamiast omówić, zamiatamy pod dywan. W ten szczególny czas odpuść sobie, powiedz „przepraszam” i poczuj ulgę.

6. Zrób coś dobrego dla innych

Rozejrzyj się dookoła i zobacz, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. W naszym otoczeniu są ludzie potrzebujący, którym nie poszczęściło się tak jak nam. Przed świętami jest mnóstwo akcji, by pomóc innym, wesprzeć materialnie, uśmiechem, dobrym słowem. Zastanów się nad tym i wyciągnij pomocną dłoń. W tym roku biorę udział w akcji Święta jak z Kartki. Celem jest własnoręczne tworzenie kartek z życzeniami dla samotnych osób. Gorąco Was zachęcam do wzięcia udziału.

7. Spędź czas aktywnie

Ja wiem, że oglądanie Kevina po raz n-ty to również świetna opcja spędzenia wolnego czasu, ale rusz 4 litery z kanapy i zabierz dzieci, męża, rodziców, siostrę, dziadków na spacer. Wybierzcie się na lodowisko, do parku czy nad jezioro pokarmić kaczki. Może w pobliskim kościele organizują żywą szopkę lub koncert kolęd? Znajdź coś, co Cię zainteresuje.

A wy, po której stronie barykady jesteście? Potraficie się wyluzować i odpuścić? Święta to dla Was super luźny czas, czy raczej stresujecie się przygotowaniami i chcecie żeby było pogotowane i posprzątane? A może jedno i drugie? Z chęcią się dowiem, jakie Wy macie rady i sposoby na niezwariowanie podczas Świąt.

Dodaj komentarz