Poranne mdłości – przeczytaj i poczuj się lepiej

Sposoby na poranne mdłości
Poranne mdłości to zmora wielu ciężarnych kobiet. Termin poranne nudności jest dość mylący, gdyż mdłości mogą występować przez cały dzień, a także nocą . Ich intensywność i czas występowania są kwestią indywidualną. Dlaczego jednym kobietom doskwierają przez całą ciążę, a innym nie? Jak sobie z nimi radzić? Przeczytaj wpis i poczuj się lepiej!

Poranne mdłości to jeden z pierwszych objawów ciąży. Często właśnie dzięki nim kobieta orientuje się, że prawdopodobnie rozwija się w niej nowe życie i wykonuje test ciążowy. Nasilenie objawów może być różne – od łagodnych nudności do uporczywych wymiotów. Według niektórych badaczy nudności ciążowe nasilają się proporcjonalnie do zwiększania się w organizmie hormonów produkowanych przez tarczycę, a także w związku z działaniem HCG (gonadotropiny kosmówkowej). Hormony produkowane przez Twój organizm, są konieczne do utrzymania i prawidłowego rozwoju ciąży. Jeśli jesteś w ciąży bliźniaczej możesz czuć się gorzej niż reszta ciężarncyh koleżanek – Twoje ciało musi wyprodukować więcej hormonów. Okres najsilniejszych nudności przypada przeważnie między 4-7 tygodniem ciąży. Hormony stabilizują się około 12-16 tygodnia ciąży i wtedy większość kobiet obserwuje poprawę w samopoczuciu. Jednak jest to kwestia bardzo, bardzo indywidualna.

Nie martw się na zapas! Wymioty – nawet te silne NIE SĄ SZKODLIWE DLA DZIECKA. Twój maluch czerpie z zapasów zgromadzonych w Twoim organizmie. Ty możesz czuć się fatalnie, ale Twoja dzidzia ma się świetnie.

Poranne mdłości – moja przygoda

Zanim przejdę do omówienia sposobów na złagodzenie nudności ciążowych w skrócie opiszę Wam moje doświadczenia.

Należałam do kobiet, które fatalnie znosiły początek ciąży. Wymiotowałam codziennie i wszystkim. Każdy poranek spędzałam w toalecie, czasami tak intensywnie wymiotując, że doprowadzało mnie to do płaczu. Popołudnia i wieczory były nieco lepsze, ale nadal nie byłam w stanie praktycznie nic jeść. Miałam coraz mniej siły, moja waga spadała z dnia na dzień. Wydawało mi się, że przeczytałam każdy zakamarek internetu i wypróbowałam każdą strategię walki z nudnościami. Chodziłam na akupunkturę, stosowałam suplementy, piłam różne wynalazki polecane przez inne mamy, próbowałam stosować jogę, kupiłam nawet opaski akupresurowe i wszystko na nic. Każdą wolną chwilę, spędzałam na szukaniu informacji co może mi pomóc.  Zdarzały mi się częste zasłabnięcia i omdlenia. Moja historia skończyła się tak, że w drugim trymestrze ze względu na za duży spadek masy dostałam w szpitalu leki antywymiotne. W końcu dzięki lekom, poranne nudności ustały około 17-18 tygodnia ciąży.

Jeśli czytasz ten wpis, prawdopodobnie też męczą Cię poranne mdłości. Przedstawię najpopularniejsze strategie walki z nudnościami. Być może o, którejś z nich nie słyszałaś i w Twoim przypadku okaże się pomocna. Na sam koniec zostawiam perełkę – czyli punkt 13. Była to dla mnie dość intrygująca informacja, na która natrafiłam całkiem niedawno czytając jedną z książek o ciąży. Uważam, że może być pomocna dla wielu kobiet!

Sposoby na złagodzenie ciążowych nudności:
  1. Łagodne pobudki – zacznij dzień na spokojnie. Po tym jak się przebudzisz poleż jeszcze 10-15 min. Nie wstawaj gwałtownie. Jeśli to możliwe, zjedz lekką przekąskę jeszcze będąc w łóżku.
  2. Podjadanie – jedz często, ale w małych ilościach. Niech będą to rzeczy lekkostrawne i zdrowe. Nie dopuszczaj do sytuacji, żeby Twój żołądek był pusty. Podjadaj również w nocy. Miej przy łóżku ulubione przekąski. Gdy tylko się obudzisz zjedz coś. Jedz produkty bogate w substancje odżywcze – jeśli coś ma zostać w Twoim żołądku, niech dostarczy Ci jak najwięcej substancji odżywczych.
  3. Unikaj intensywnych zapachów – jeśli, jakiś zapach Ci nie odpowiada unikaj go jak ognia. Ogranicz bodźce węchowe na tyle, na ile potrzebujesz.
  4. Noś luźne ubrania – pozwól skórze swobodnie oddychać, unikaj ucisku na żołądek i przeponę.
  5. Imbirowa kuracja w internecie znajdziesz mnóstwo przepisów na napoje antymdłościowe zawierające imbir. Wypróbuj ten, który najbardziej przypadnie Ci do gustu.
  6. Akupunktura – jeśli nie boisz się igieł, warto spróbować. Istnieje coraz więcej doniesień naukowych, że jest ona skuteczna. Znajdź dobrego, sprawdzonego specjalistę od akupunktury.
  7. Opaski akupresurowe – działanie opasek oparte jest na akupresurze – tradycyjnej chińskiej metodzie leczenia za pomocą dotyku i ucisku odpowiednich punktów na ciele człowieka. Prawidłowo założone opaski Sea-Band stymulują znajdujący się na nadgarstkach punkt P6 (Neiguan) umiejscowiony na meridianie osierdzia, co niweluje uczucie nudności.
  8. Akupresura – czyli jak pisałam wyżej stosowanie miejscowego ucisku. Nie potrzebujesz opasek, żeby stosować akupresurę. Możesz to zrobić samodzielnie lub poprosić kogoś o pomoc. W internecie znajdziesz filmiki z instrukcjami, które punkty i jak je uciskać
  9. Migdały – miej je zawsze przy sobie. Kiedy czujesz, że fala nudności nadchodzi zjedz kilka z nich. Nawet jeśli w Twoim przypadku nie pomogą, to i tak wato je jeść bo są źródłem cennych składników: żelaza, nienasyconych kwasów tłuszczowych, magnezu, potasu, witamin z grupy B.
  10. Witamina B6 – jej niedobór może być przyczyną nudności. Skonsultuj jej branie z lekarzem prowadzącym ciążę.
  11. Spacer – świeże powietrze orzeźwi Cię, kiedy poczujesz, że nudności się zbliżają. Jeśli nudności doskwierają Ci latem, wybierz się na spacer z rana lub wieczorem. Wysoka temperatura może wzmagać mdłości.
  12. Ssanie (np.kostek lodu) – ssanie stymuluje produkcje śliny, która łagodzi działanie kwasów i chroni przełyk. Ważne, aby zanim przejdziesz do ssania choćby cukierków miętowych (jeśli nie przyprawiają Cię o mdłości) twój żołądek nie powinien być posty. Jeśli tylko sama ślina będzie docierać do Twojego pustego żołądka może to nasilić nudności.

Wypróbowałam wszystkie powyższe techniki. Po niektórych czułam delikatną, ale tylko chwilową poprawę. Inne zupełnie nie działały. Opaski pomagały tylko na chwilę, ale nie wiem czy była to ich zasługa czy akurat miałam lepsze dni (akupresura jednak bardzo pomagała mi przy bólach głowy). Akupunktura niewiele wniosła. Lepiej reagowałam na igły wbijane w przeguby rąk niż na tą wbijaną pod język. W moim przypadku wymioty stawały się wtedy lżejsze na jeden dzień, ale wracały ze zdwojoną siłą dnia następnego. Zażywałam też kilka suplementów dostępnych w polskich aptekach i antywymiotne cukierki które znalazłam na Islandii. Jednak w moim przypadku nic nie pomagało. Absolutnie nie chcę Cię straszyć – to, że na mnie nic nie działało, nie znaczy, że tak będzie z Tobą.  Będąc jednak w ciąży nie miałam pojęcia o punkcie numer trzynaście. Może w twoim przypadku będzie to szczęśliwa trzynastka.

13.  AKCEPTACJA i ZROZUMIENIE 

„Z medycznego punktu widzenia ciąża rozpatrywana jest pod kątem zmian fizycznych wywołujących różnego rodzaju  dolegliwości u ciężarnej.  Psychiką kobiety medycyna zajmuje się tylko o tyle, o ile nasila ona owe nieprzyjemne odczucia, kierując je w stronę patologii”

Na występowanie mdłości duży wpływ ma właśnie stan psychiczny ciężarnej. Dla części kobiet poranne nudności będą utrapieniem, czymś z czym trzeba walczyć. Mogą wywoływać lęk i niechęć do ich przyczyny, koncentrując uwagę ciężarnej na samopoczuciu, a nie na rozwijającym się dziecku. Symptomy ciąży odbierane są wyłącznie jako objawy pochodzące z ciała, a nie jako pierwsze oznaki rozwijającego się życia. Takie rozumienie nudności może powodować ich nasilenie oraz przedłużyć ich trwanie.

Istnieje też podejście zakładające, że ciążowe mdłości, wymioty, niechęć do niektórych potraw to pierwsze sygnały nadawane przez dziecko oraz normalny objaw przystosowywania organizmu do ciąży. Są mamy (szkoda, że na nie nie trafiłam), które uważają mdłości za dobre dla ich dziecka. Nudności zmuszają je do unikania substancji szkodliwych, chroniąc tym samym dopiero co rozwijający się organizm. Dla tych matek ciążowe dolegliwości  są łatwiejsze do zaakceptowania i jest im łatwiej zaadaptować się do nowej roli.

Istotne jest zatem nie to jak wygląda rzeczywistość, ale to jak ją odbieramy. Jeśli zaufamy naszemu organizmowi i potraktujemy wysyłane przez niego symtomy, jako potwierdzenie rozwijającej się ciąży być może będzie nam łatwiej przetrwać ten trudny pierwszy (a czasem i drugi) trymestr. Myślę, że takie podejście jest kluczowe dla pozytywnego odbioru całej ciąży. Przecież większość mam spotka się w końcu z różnymi niedogodnościami takimi jak np. bóle pleców, puchnące stopy, kłopoty ze snem, kłopoty z oddychaniem i wiele wiele innych. Tylko od nas zależy, czy spojrzymy na to jako zapowiedź narodzin dziecka, czy będziemy walczyć z naturą. Oczywiście, wszystkie niepokojące nas rzeczy warto omówić z lekarzem, ale pamiętajmy, że:

„Ciąża to nie choroba, nie stanowi więc zagrożenia dla organizmu kobiety”

Jakie były moje odczucia po natrafieniu pierwszy raz na informacje z punktu trzynastego? Myślę, że mają w sobie dużo prawdy. Pomimo, że moja ciąża była planowana i bardzo się z niej cieszyłam było kilka czynników, które zaburzały moją radość. Utrata pierwszej ciąży, powodowała lęk czy kolejna się utrzyma. Moja premiera jako matki, miała mieć miejsce w obcym kraju, z dala od rodziny. Między mną, a moją położną nie zaiskrzyło nie czułam się dobrze zaopiekowana. Początki ciąży wspominam fatalnie! Gdyby jednak ktoś mnie dziś zapytał, czy jeszcze raz bym przez to przeszła – bez wahania odpowiadam, że tak! Dziecko jest warte, każdej sekundy spędzonej nad toaletą!


  1. „Ciąża zagadnieniem biomedycznym i psychopedagogicznym” – E.Lichtenberg-Kokoszka.
  2.  „Księga ciąży. Wszystko co musisz wiedzieć o ciąży miesiąc po miesiącu” – W.Sears, M.Sears, L.Holt, BJ Snell

 

Dodaj komentarz