Pokochaj swoje piersi

Piersi
Za duże, za małe, zbyt okrągłe, zbyt płaskie, obwisłe, odstające … mowa oczywiście o piersiach. Piersi to temat tabu. Mało kobiet akceptuje je takie, jakimi są. Marzą, aby je powiększyć, zmniejszyć, ukryć przed światem. Inne z kolei eksponują je nadmiernie –  powodując zazdrość lub niesmak pozostałych. Dlaczego nie lubimy swoich piersi? Dlaczego zazdrościmy koleżankom ich biustu? Pokochaj swoje piersi – zapewniam Cię, że są idealne, niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju.

Sama kiedyś wstydziłam się swoich piersi. Jako nastolatka należałam do tej grupy, która zaczęła się później rozwijać. Jako jedna z ostatnich dostałam miesiączki, a mój stanik bardzo długo świecił pustkami. Od najmłodszych lat grałam w koszykówkę. Do dziś pamiętam szum i zamieszanie wokół decyzji naszego trenera o zakupie takich samych staników dla całej drużyny. Koniec końców staniki nie były takie same. Dziewczyny z miseczką B i większą otrzymały białe biustonosze (btw. nie lubię tego słowa), a ja i z tego co pamiętam dwie inne dziewczyny dostałyśmy czarne sportowe staniki w rozmiarze A. Zatem przy przebieraniu w szatni nasza małobiustość od razu rzucała się w oczy. Moje piersi w końcu urosły, ale łatka tej „z małymi piersiami” została na długi czas.

Dziś uważam, że moje piersi są ZAJEBISTE. Poważnie! Co zmieniło moje podejście? Wyjazd na Islandię, karmienie piersią i kilka mądrych książek. Polecam – „Ona ma siłę. Zaskakujący poradnik o seksualności kobiet” – Emily Nagoski.

Na Islandii kobiety nie wstydzą się swoich piersi, ani żadnej części swojego ciała. Po pierwszej wizycie na basenie byłam zszokowana wszechobecną nagością w szatni. Nikt (prócz turystów) nie zasłania się ręcznikiem, nie próbuje przebrać się w niezauważalny sposób. Kobiety rozbierają się do naga, biorą prysznic, szorują intymne miejsca i to wszystko bez skrępowania. Z czasem przestałam widzieć nagość i zobaczyłam piękno kobiecego ciała. Chyba pierwszy raz w życiu zdałam sobie sprawę jak kobiece piersi i ciała są różnorodne. Nie mają NIC wspólnego z „idealnymi” niemalże identycznymi, gładkimi kobietami, które widzimy w mediach.

Karmienie piersią sprawiło, że przestałam postrzegać moje piersi jako wyłącznie obiekt seksualny. Jak ogromny wpływ ma na nas masowa kultura, że totalnie zapomnieliśmy o tym do czego służą nasze piersi. Ich głównym zadaniem nie jest zaspokajanie naszych partnerów, kuszenie innych mężczyzn czy wywoływanie zazdrości u kobiet. PIERSI SŁUŻĄ DO WYKARMIENIA NASZYCH DZIECI. Mają dostarczyć im pożywienia i bliskości. Odkąd to zrozumiałam nie wstydzę się moich piersi. Nie mam problemu z publicznym karmieniem. Karmiłam na prawdę wszędzie: na lotnisku, w ambasadzie, w kościele, na weselach, u lekarza, na basenie, na lodowcu, w pociągu. Chyba nie istnieje takie miejsce, w którym wstydziłabym się wyjąć pierś w celu nakarmienia mojego dziecka. To dzięki karmieniu zrozumiałam, że moje piersi są ZAJEBISTE .

Akceptacja własnego ciała jest niesłychanie trudna i wymaga czasu. Jednym przychodzi łatwiej drugim trudniej. Niesłychanie martwi mnie fakt, że kobiety boją się zdecydować na macierzyństwo bo przestaną wyglądać tak jak dawniej. Brzuch zrobi się za duży, piersi obwisłe i może pojawią się rozstępy. Strach przed tym, że zostawi nas partner ze względu na zmieniające się ciało jest silniejszy niż chęć zostania mamą. Wiecie co Wam powiem – w dupie z takim partnerem! Czy na prawdę chcesz być z facetem, który jest z Tobą wyłącznie ze względu na Twoje ciało? Przecież ono i tak się zmieni z biegiem lat. Pojawią się zmarszczki, obwisłość i inne rzeczy – jest to nieuniknione. Pragnę obalić MIT, że karmienie piersią powoduje, że piersi robią się obwisłe. Karmienie nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli masz predyspozycje genetyczne to twoje piersi staną się obwisłe niezależnie czy karmiłaś piersią czy nie.

A co z operacjami plastycznymi? Dlaczego kobiety decydują się na rozcinanie swoich piersi w znieczuleniu ogólnym żeby wepchnąć tam sztuczne poduszki? Czy na prawdę robią to dla siebie? Czy może chcą zaspokoić obsesyjne zainteresowanie mężczyzn tą częścią ciała. Operacja powiększenia/zmniejszania piersi nie różni się niczym od wiązania stóp kobiet w Chinach. Prawie przez 1000 lat Chińczycy łamali palce małym dziewczynkom, a potem obwiązywali ich stopy, w ten sposób ograniczając ich wzrost. Miało to na celu uzyskanie „idealnego” rozmiaru stopy który był wtedy pożądany przez mężczyzn. Dokładnie to samo ma miejsce dziś tylko odnosi się do piersi:

„Fascynacja kobiecym biustem jest czymś, czego w krajach Zachodu się nauczyliśmy, tak samo jak chińscy mężczyźni nauczyli się lubić małe, związane stópki (…). W obydwu przypadkach zdrowy organ, pełniący w życiu kluczową funkcję (w przypadku stóp chodzenie, w przypadku piersi karmienie), jest zniekształcony chirurgicznie, by przyciągnąć samców lub sprawić, że samice będą bardziej pociągające. I w obu przypadkach wynikające z tego skutki zdrowotne mogą prowadzić do uszczerbku na zdrowiu, powstawania blizn, infekcji, a także (w przypadku powiększenia piersi) braku życiodajnego mleka dla dziecka.”

Czy na prawdę drogie kobiety chcecie się godzić na to, żeby kultura masowa mówiła Wam jak macie wyglądać? Dlaczego chęć zaspokojenia sztucznie wykreowanego wizerunku idealnej kobiety pcha Was pod nóż? Czy to Wy chcecie zmienić rozmiar swoich piersi czy po prostu mas media wpędziły Was w tak skrajne kompleksy, że nie akceptujecie swojego ciała? Proszę zastanówcie się nad tym.

Pamiętajcie o tym, że to jak podchodzicie do swojego ciała ma ogromny wpływ na Wasze dzieci. Możecie nauczyć swoje córki akceptacji samych siebie. Macie też wpływ na to jak Wasi synowie będą postrzegać inne kobiety. Czy będą wymagać od swoich przyszłych partnerek, aby ich ciała były nieskazitelne, a piersi krągłe i sprężyste? A może będą je kochać za ich naturalne piękno. Tylko od Was zależy jakie wzorce przejmą Wasze dzieci. Zróbmy wszystko, aby wychować pokolenie kochające siebie i zadowolone ze swojej różnorodności.

Niestety żyjemy w czasach ogromnych kompleksów. Dziewczyny boją się wychodzić z domu bez makijażu. Kobiety wstydzą się siebie wzajemnie. Ale czy jest się czego wstydzić? Nasze twarze różnią się od siebie – to czyni nas wyjątkowymi. To samo tyczy się naszych piersi – mają rożne kształty, różne rozmiary, różne kolory i to powoduje, że są wyjątkowe, niepowtarzalne! Stań przed lustrem, zdejmij stanik i odrzuć stereotypy.

Zaakceptuj swoje piersi takie jakimi są – bo są ZAJEBISTE! ♥♥♥

Pokochaj swoje piersi


Cytat z : „Odstawieni Ewolucja karmienia piersią. Historia kontrowersji” – Jennifer Grayson.

5
Dodaj komentarz

2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Martyna

Ja od zawsze kocham moje cycuszki, a teraz gdy karmią mojego synka jeszcze bardziej 😉
Takie pytanie techniczne, może dałoby się zmienić czcionkę pierwszego akapitu? Nie wiem czy tylko u mnie, ale troszkę się tekst zlewa przez dziwne „e” 😉

Podrawiam!

PeKa

Super grafika i super wpis! 🙂