Karmienie piersią w miejscach publicznych

karmienie piersią w miejscach publicznych
Dziś rusza Światowy Tydzień Karmienia Piersią (1-7 sierpnia 2018). Uwielbiam promować karmienie naturalne i myślę, że najlepiej robić to na własnym przykładzie. Moją historię karmienia piersią już znacie, a kto nie zna odsyłam tutaj. Dziś będzie o karmieniu w miejscach publicznych. 

Karmienie w przestrzeni publicznej niestety nadal wzbudza kontrowersje, chociaż już coraz mniejsze. Za każdym razem kiedy przylatuję na urlop do Polski widzę mnóstwo matek z wózkami spacerujących po mieście, w parkach, w centrach handlowych. Ale na palcach u rąk mogę policzyć te, które widziałam w trakcie karmienia piersią. Dlaczego?

Karmienie piersią w miejscach publicznych jest normalne!

Nie ma w tym nic dziwnego i nikt nie powinien zabraniać karmić nam swoich własnych dzieci. Czy ktoś zwraca uwagę mamie karmiącej butelką? No jasne, że nie! Ty – tak samo jak ona karmisz swoje dziecko, tylko zdecydowałaś się na karmienie naturalne. I jest to jak sama nazwa wskazuje NATURALNE. Piersi służą do karmienia dzieci i jest to ich główne zadanie. Gdyby nie matczyne mleko nasz gatunek by nie wyewoluował i nie przeżył. Więcej w tym temacie mówi Dr hab. Anna Szuster-Kowalewicz prof. UW, kierownik Katedry Psychologii Społecznej – zajrzyj tutaj. 

Nie ma miejsc nieodpowiednich do karmienia piersią

Mogłoby się wydawać, że takie miejsca istnieją, jednak jeśli spojrzymy na to z perspektywy fizjologi noworodka czy niemowlaka to odmawianie mu piersi to po prostu tortury. Maluszki mają żołądki wielkości śliwki, dlatego wymagają częstych karmień. Dziecko nie rozumie, że musi poczekać na karmienie bo aktualnie jest z mamą np. w urzędzie. Maluch jest głodny tu i teraz. Uczucie głodu czy potrzeba bliskości mamy (bo pierś to nie tylko pokarm, ale też bliskość!), która jest niezaspokojona staje się dla niego katuszami. Niemowlęta mają na prawdę tylko kilka kluczowych potrzeb i wszystkie są dla ich rozwoju szalenie ważne.

Ja karmiłam i nadal karmię wszędzie: w kościele, w supermarkecie, w ambasadzie, na lotnisku, w samolocie, w restauracji, w pociągu, podczas wesel, na promie, w muzeach, w szklarni, na basenie, a nawet w zagrodzie z owcami! Owce świetnie wspominam.

O! Jest jedno miejsce w którym nie karmię: jest to samochód w trakcie jazdy! To po prostu niebezpieczne!

Karmienie w plenerze

Bardzo lubię karmić w plenerze, a mieszkając na Islandii mam do tego mnóstwo okazji. Co prawda czasem się wkurzam kiedy pogoda nie dopisuje i mam na sobie kilka warstw ciuchów, z których muszę się wygrzebać do karmienia. Karmienie na trawce, na piasku, na lodowcu, przy wodospadzie, nad rzeką, w lesie to dla mnie codzienność. Jeśli ziemia jest mokra czy ośnieżona szukam wygodnej skały. Odkąd mieszkam na wyspie i mam dziecko nie obchodzi mnie, że się pobrudzę. Znajduje komfortowe miejsce i zasiadam do karmienia.

Islandczycy są bardzo przyjaźnie nastawieni do karmienia piersią. Do tej pory nie spotkałam się z żadną uwagą czy krzywym spojrzeniem w trakcie karmienia. Oprócz tego jednego, jedynego razu kiedy byłam z moją córką w polskiej ambasadzie. Jeden z petentów warkną coś pod nosem w stylu „do domu z tym dzieckiem”, a karmiłam w kąciku dla dzieci. Mogłam poczuć się jak w ojczyźnie …

Kiedy mama czuje się niekomfortowo karmiąc w przestrzeni publicznej

Jeśli jesteś jedną z wstydliwych mam to  jest to w porządku. Nikt nie może Cię zmusić do karmienia w miejscach w których nie chcesz tego robić.

Jednak zadaj sobie pytanie dlaczego tak się dzieje? Czy wynika to z obawy przed opiniami innych? Czy wstydzisz się swoich piersi? Czy może boisz się, że partner będzie zazdrosny kiedy wystawiasz pierś? Zastanów się nad tym jakie są faktyczne przyczyny tej sytuacji i czy warto przez nie rezygnować z możliwości wyjścia z domu bo akurat wypada pora karmienia. Może to być szczególnie trudne w pierwszych miesiącach bo dzieci karmimy na żądanie więc walka z maluchem o to, że teraz nie może dostać piersi bo np. jesteś na spacerze może okazać się wyzwaniem.

Jeśli  czujesz się niekomfortowo i nie chcesz świecić piersią, zawsze możesz zakryć się pieluszką, kocykiem czy czymkolwiek co masz pod ręką. Jeśli usiądziesz gdzieś w ustronnym miejscu, prawdopodobnie nikt nie zwróci na Ciebie uwagi. Wierz mi – ja mam radar na mamy karmiące. Szukam ich wszędzie – w celu wysłania im ciepłego, wspierającego uśmiechu. Fakt jest taki, że naprawdę bardzo trudno je znaleźć.

Spróbuj usiąść z dzieckiem przed lustrem i zobaczyć jak wyglądacie w trakcie karmienia. Możesz być zaskoczona jak dyskretnie to wygląda, szczególnie kiedy już nabierzesz wprawy w przystawianiu dziecka do piersi. Spróbuj nic nie tracisz!

Przemyśl proszę jeszcze jedną rzecz. Zastanów się czy chciałabyś, aby w przyszłości Twoja córka też krępowała się karmieniem w przestrzeni publicznej? Czy chciałabyś, aby Twój syn kazał się chować żonie w trakcie karmienia? Jeśli nie – to właśnie TY masz moc zmiany. Im więcej kobiet karmiących w przestrzeni publicznej tym większa szansa, że podejście społeczeństwa się zmieni. To szansa dla naszych dzieci, aby każdą ławeczkę w parku czy ławkę w sklepie zajmowała mama z dzieckiem przy piersi.

Jeśli po przeczytaniu tego wszystkiego nadal nie chcesz karmić w miejscach publicznych to jest to zupełnie w porządku. Karm w domu i tam gdzie dobrze się czujesz. Ciesz się tym wyjątkowym czasem bez skrępowania i stresu ♥

Karmienie starszego dziecka

To chyba będzie moje wyzwanie. Drugie urodziny P zbliżają się wielkimi krokami, a o odstawieniu na razie nie myślę. Być może po drugich urodzinach spróbuję ograniczyć liczbę dziennych karmień, ale ta decyzja dopiero przede mną. Do dwóch lat karmię na żądanie – taki jest plan. Tak naprawdę trochę się obawiam polskich realiów.  Jeśli po powrocie na stałe do Polski (co planujemy na przyszły rok) nadal będę karmić – a pewnie będę to NA PEWNO, spotkam się z mnóstwem uwag, komentarzy i dziwnych spojrzeń „bo jak to takie duże dziecko i na piersi.” Jak będę reagować? Myślę, że będzie to świetna okazja do promowania wiedzy o laktacji.

Jeśli ktoś zamierza mi rzucić kąśliwą uwagę to z przyjemnością na nią odpowiem:

  • z chęcią przedstawię magiczne zalety mleka matki,
  • opowiem o korzyściach zdrowotnych dla kobiet karmiących naturalnie,
  • napomknę o wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia, które mówią, że karmimy piersią do drugiego roku życia, a jeśli matka i dziecko sobie tego życzą to i dłużej,
  • może nie zapomnę o tym, że eksperci są zgodni, że nie ma górnej granicy wieku po której należy zaprzestać karmienia,
  • A może akurat powiem, że samoodstawienie u gatunku ludzkiego następuje najczęściej między 2,5-7 rokiem życia więc mamy jeszcze czas,
  • Na koniec dodam, że mleko matki nigdy nie traci na wartości i ma tę cudowną właściwość, że zmienia skład w zależności od potrzeb i wieku dziecka
Kampania społeczna koniec zabawy w chowanego

To świetna inicjatywa. Jej celem jest właśnie promowanie i zachęcanie do karmienia w miejscach publicznych. Na stronce www.konieczabawywchowanego.pl znajdziecie między innymi vademecum kultury karmienia piersią w miejscach publicznych. Są tam też zabawne filmiki pokazujące jak odnaleźć się w przestrzeni publicznej jako matka karmiąca. Zachęcam Was serdecznie do odwiedzania strony kampanii.

„Podpowiadamy mamom, które mogą swobodnie karmić piersią w przestrzeni publicznej, jak się zachowywać w różnych sytuacjach, które je mogą spotkać. Jak zarządcy, właściciele mogą stworzyć w swoich obiektach przyjazną atmosferę dla mam. Pomożemy też pozostałej części społeczeństwa zrozumieć czego potrzebują i oczekują od otoczenia mamy karmiące piersią.”

Karmienie w miejscach publicznych

 

Dodaj komentarz