Hiszpanie kochają dzieci czyli urlop w Hiszpanii

Urlop z dzieckiem w Hiszpanii
Hiszpanie kochają dzieci! Maluchy są tam número uno! Wszyscy się do nich uśmiechają, zaczepiają, zagadują. Dziecko w strefie publicznej nikomu nie przeszkadza. Rodzicie z dziećmi mają wiele przywilejów i sądzę, że czasami są nawet lepiej traktowani. Jeśli zastanawiacie się, gdzie pojechać na wczasy z Waszym maluchem polecam Hiszpanię.

Dla tych, którzy nie śledzą profilu na facebooku, krótkie sprostowanie. Chwilowy brak wpisów na blogu wynikał z tego, że urlop w Polsce przedłużyliśmy o wypad do Hiszpanii. I o tym będzie poniższy wpis.

Będąc w Hiszpanii nie było dnia, żeby ktoś się do nas, nie uśmiechnął i nie zaczepił nas na ulicy. Wszystko dzięki naszemu uroczemu dzidziutkowi. Gdyby nie ona pewnie bylibyśmy po prostu anonimowymi turystami. Oto moje obserwacje, oczywiście z perspektywy matczynego oka:

1. Uśmiech

Rodzice mijając się na ulicach uśmiechają się do siebie.  To samo dotyczy pozostałych przechodniów, których widzisz. Praktycznie każdy obdarzy Twojego malucha uśmiechem, zagada i zaczepi. Nie jest to absolutnie nachalne. Mi to nie przeszkadzało i uważam, że jest to urocze. Mama od razu czuje się lepiej i tryska dumą!

2. Restauracje

Boisz się wychodzić do knajpy z dzieckiem? To pojedź do Hiszpanii. Dziecko to przywilej! Dostaniesz darmowe przekąski, kelnerki będą przynosić twojemu szkrabowi zabawki i ciągle pytać czy wszystko jest okej. Jeśli dziecko zacznie biegać po restauracji to dodatkowy fun dla obsługi i pozostałej hiszpańskiej klienteli. Praktycznie w każdym lokalu, który mijasz spacerując dostrzeżesz rodzinę z dzieckiem (od niemowląt po starszaki).

3. Przywileje

Poruszaliśmy się komunikacją miejską. Autobusy były zazwyczaj puste, ale zdarzyła nam się sytuacja kiedy wsiedliśmy do pełnego autobusu. Od razu Pan ustąpił mi miejsca! Byłam w szoku bo nastąpiło to tak szybko. Zobaczył tylko, że wsiadam z dzieckiem i od razu wstał i zwolnił miejsce. Ale to jeszcze nie wszystko – po chwili inny pasażer ustąpił miejsca mojemu mężowi, żeby mógł siedzieć w pobliżu nas!

4. Zniżki

Będąc w sklepie zdarzyło mi się, że dzięki P. dostałam 20% zniżkę. Poważnie! Stałam sobie w kolejce z córką zawieszoną na ramieniu. Przede mną kasjerka informowała klientkę, że razem z paragonem ma rabat -20% na kolejne zakupy. Kiedy podeszłam do kasy kasjerka już zaczepiała P. i nabijała mi tak po prostu dwudziestoprocentowy rabat. Dodatkowo, dostałyśmy w gratisie drobną zabawkę! Gracias!

5. Place zabaw

Place zabaw są pełne dzieci jeszcze o 21.00! Być może i dłużej, ale nie sprawdziłam. I nie są to starszaki tylko wszystkie maluszki od niemowląt poczynając. Dla nas była to ekstra sprawa, bo nasze dziecko należy do tych, które późno chodzi spać. Podejrzewam, że na polskim placu zabaw o tej godzinie wzbudzilibyśmy spore zainteresowanie (dlaczego to dziecko jeszcze nie śpi?!), ale w Hipszanii byliśmy po prostu jedną z kilku rodzin spędzających miło wieczorny czas. Dodatkowo często place zabaw znajdują się koło restauracji. A może to restauracje są stawiane koło placów zabaw?! Rodzice starszaków siedzą ze znajomymi i ze stolików na dworze obserwują swoje pociechy jedząc i plotkując zarazem. Genialne! Natomiast maluchy są raczej pod czujną opieka dorosłych, którzy chętnie towarzyszą im i wspinają się z nimi po konstrukcjach.

Plac zabaw Hiszpania

6. Pokoje do karmienia

Tu, akurat ciężko mi stwierdzić czy w całej Hiszpanii jest taka infrastruktura, ale hiszpańskie lotnisko miało najlepszy pokój do karmienia jaki dotąd spotkałam. A latam całkiem sporo i z różnych lotnisk. Oprócz wygodnych foteli, stolików i zabawek dla dzieci, dostępna była również mikrofala, lodówka i zlew. Podobne wyposażenie było na lotnisku w Dublinie, ale standard był dużo gorszy. Nie udało mi się zrobić więcej zdjęć, bo jakieś 5 sekund po tym jak kliknęłam poniższe foto , P. zsunęła się z tego mini krzesła poleciała do tyłu i uderzyła się tyłem głowy o kant szafki na której stała mikrofala… Przeżyłam zawał upadek wyglądał okropnie. Byłam pewna, że ma rozciętą głowę, wstrząśnienie mózgu, albo że zaraz mi zemdleje. Byłam tak zestresowana, bo już zaczął się boarding i byliśmy lekko spóźnieni, że nie mogłam opanować stresowych łez. Na szczęście skończyło się tylko na malutkim guzie z tyły głowy.

Pokój do karmienia hiszpania

Tydzień wystarczył, żebym wyrobiła sobie opinię na temat danej narodowości. Dobrze, jest gdy stereotypy które tworzymy w naszych głowach mają pozytywny charakter. Miłość Hiszpanów do dzieci wręcz rzucała się w oczy. Pewnie gdybym nie była mamą nie zwróciłabym na to najmniejszej uwagi. Jeśli szukacie miejsca na wypad z dzieckiem mogę śmiało polecić Hiszpanię. A może są tu osoby, które po urlopie w Hiszpanii miały zupełnie inne odczucia?

A już wkrótce wpis na temat latania samolotem z dzieckiem. Moja P. w ciągu pierwszego roku życia odbyła 10 lotów samolotem, w tym roku doszły kolejne. Z chęcią podzielę się moimi doświadczeniami i trikami, które stosuję podczas naszych podróży!

 

Dodaj komentarz